jestem,jestem ludzie, już pisze. Oberwało mi się,że się opierdalam, że jestem leń i że wpisu nie ma… a ludzie czekają. więc piszę,jednak posłużę się zlukanym gdzieś ostatnio powiedzonkiem “szału nie ma i nie będzie”. ;P o wpis chodzi, bo w innych kwestiach szau ciau i inne takie…
co się ciekawego działo, to opowiadać nie będę.
bo poza przygotowaniami do studniówki to nicc…
oj tak,dzisiejsze strojenie sali n a HALI bylo wielkim działaniem skoordynowanych ekip 3 klasistów
na wejście 1000 balonów do dmuchania i brak koncepcji co z nimi dalej zrobić. oo tak, to był problem.. jednak potem szast prast, koncepcja się pojawiła i potem…zabrakło balonów.
i tak źle i tak niedobrze. wówczas,kiedy niektórzy realizowali się w śrdoku hali montując gwiazdki, balony i Denisa (tak,tak, to tan Big Ben zrobiony przez moją klasę – 3B) inni pod czujnym okiem Olgi działali przy wejściu ;D trzeba powiedzieć,że też tam byłam… razem z pomocą wieeelu osób udało nam się stworzyć przed wejsciem wielką!!! tak tak, nie bójmy się tego słowa, czyli jak to określiła Olga – waginę zwaną też pochwą ;D śmiechu było co niemiara. i krzyki – szpilka,nitka, igła, podaj to podaj tamto…jednocześnie dzięki uprzejmości Piotra nie zginęliśmy z głodu..
wejście wyszło pięknie, realizowała tam sie też Karolina,Aśka,Petek i masa innych ludzi! w środku także praca wrała ( jak jest czas przeszły od wre?) i nawet zdobyto fundusze na dokupienie balonów
po wielu krzykach, płaczach, podobno nawet ktoś zasłabł ( żartuję ;>) udało sie doprowadzić salę do stanu używalności i trzeba powiedzieć,że miii się podoba ;D mamy nawet homo kotarkę,więc nie ma dyskryminacji..
kiedy nastąpiło odprężenie, na ustach zaczęły pojawiać się cfaniackie uśmieszki przyszła sorka C. z bardzo rozsądną wypowiedzią – “a u nauczycieli nic nie ma, tam jest jak w trupiarni” dotarło to do nas,że nauczyciele są za kotarką oddzieleni do nas.wbijamy na kwadrat z ekipą remontową Bob Budowniczy i reszta, a tu dupa i nic nie ma xD jednak daliśmy radę, zamęczyliśmy różowy materiał ( kochani wielbiciele różowego – Chełmiku i Borzymie,czyje są w końcu te różowe szmatki!?) i baloników trochę machnęliśmy i profesorowie już nie siedza w prosektorium
hahaha i najlepsze – kiedy jesteś właścicielem klucza do szatni, wszyscy Cię znają i wiedzą jak wyglądasz
co chwila było słychać moje imię. hihihih
teraz, brodząc z Kędziorem po chodnikach miejskich,widzieliśmy jak tam hala z zewnątrz wygląda, czyli szykuje się niezły baaaalet xD
Więc jutro owocnych przygotowań,nie stresić się,nie połamać obcasów i z UŚMIECHEM
życzę udanej zabawy sobie i Wam i nie dziękujcie,żeby nie zapeszyć!
I wish I was your favourite girl
I wish you thought I was the reason you are in the world
I wish my smile was your favourite kind of smile
I wish the way that I dressed was your favourite kind of style
brak przemyśleń był podobno ostatnio – więc proszę. znowu o człowieku będzie
Wszyscy szukamy naszej drogi życiowej i w ostatecznym rozrachunku to ludzie z naszego otoczenia powodują,ze idziemy do przodu. dlatego nie odwracajcie się od innych i czasami też ich posłuchajcie! wiadomo,że nie wszystko jest warte słuchania,ale czasami….to dla innych kierujemy często nasze działania, to oni powodują nasz ruch i są motorem naszych działań,ale nie zatraćmy siebie.Bo czasami to też MY jesteśmy najważniejsi!
Za 20 zieleńców zawiozę pana nawet na majówkę Ku Klux Klanu
Dziękuję,za to,na co zasłużyłam ;*
Howgh.
Zapomniałam wczoraj dodać,gratulacje dla Prezesa i jego Grande Cochones ;D