łaczałt.

digi digi dong ;) muzyka z głośnika sobie pomyka ja siedzę przed kompem i pisze do was z dna mojej ciemnej i nieprzeniknionej duszy, która nie jest znowu taka tajemnicza xD dobra, więc co się tam działo? aaa… no studniówkę mieliśmy. była była, działo się działo. :) nie będę się rozwodzić. Polonez jak polonez – 3 upadki (w tym dyrektora), 5 straconych obcasów i 7 przypadków podcięcia nóg dziewczynie w tej samej sukience :P a mówiąc poważnie poszło ładnie. potem już tylko:

You can dance, you can jive, having the time of your life
See that girl, watch that scene, dig in the dancing queen
i ….

I’m your private dancer
a dancer for money
I’ll do what you want to do

czyli duża ilość obrotów i niesamowicie szybka zmiana partnerów :)

i oczywiście dziękuję Pawłowi, mojemu partnerowi ;)

po rannym przebudzeniu,kiedy nakłułam szpilkami trochę stopy i zaczęłam je czuć-  przestałam czuć,ale SIĘ… i co mogę powiedzieć. Człowiek chory w ferie, to człowiek sam. normalnie jak na kwarantannie. Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjdzie odwiedzić zarażającego człowieka.No chyba,że tak jak Margot – w pięknym lśniącym skafandrze nieprzepuszczającym zarazków. Ale zapas tlenu miała tylko na godzinę.

A ja? pierwsze dwa dni dryfowałam po jakiś archipelagach (to są plusy gorączki), widziałam podwójnie,nie wspominając o dżinach z puszek i gryzących cytrynach z herbaty…było ciężko,ale odprawili nade mną egzorcyzmy i wróciłam do siebie. :)

niestety nuuuda jak cholera i “życie się rozciąga i wena jest King Konga” w przeciwieństwie niestety do Lecha Rocha Pawlaka moja wena upadła i leży gdzieś w okolicach kaloryfera. a ja jestem na tyle leniwa,że nie chce się po nią schylić. dlatego mogę napisać mój sen. Z cyklu absurdy z mojej głowy -

początek. impreza u babci, cała moja rodzina (wszyscy lepsze indywidua ode mnie) siedzimy przy stole i nagle ni z tego ni z owego, ktoś załącza mjusik a mnie do tańca prosi Sor Maraszek, który nagle się zmaterializował xD muszę powiedzieć,że nieźle nam szło.potem miałam przeskok i widzę moją siostrę cioteczną szturmująca na drzewka czereśniowe, na których wbrew oczekiwaniom rosły morele :) to tyle z kwestii prawie rodzinnych,bo potem miałam tzw przerzut i znalazłam się  z miłym kolegą – ***** w dziwnej sali, gdzie pan Czarodziej uczył nas magiii.! :P ***** nawet wyszło, bo zostałam przesunięta siłą woli jakieś 5 metrów i w tym momencie znalazłam się w sali obok i tu..już przekroczyłam granice absurdu. Podbiega do mnie Karolina i krzyczy,że się opalamy. Sala okazuje się klasą i patrzę a tam właśnie Karolina, Magda, Pauka wyciągają nasze białe leżanki z Mielna i niewiele myśląc stawiają je przy oknach i zaczynają się opalać. najlepsze jednak było kiedy pojawił się Kondziu i postanowił zrobić to samo.Zaczęłam się śmiać i w tym momencie się obudziłam.

dobra, dobra. kończę… ludzie kochani, pomysłów nie mam i talentu jak już nie raz wspomniałam,też nie ;]

aaa.. więc dwie sprawy na koniec. Olga, dziękuję, już Ty wiesz za co ;)

i jeszcze jedno zgodnie z wolą tej osoby i zgodnie z moimi odczuciami

KOCHAM CIĘ ANIU ;* ;*

Howgh.

Odpowiedzi: 24 do “łaczałt.”

  1. kedzior Powiedział/a:

    hmm dziwny wpis , taki o wszystkim i o niczym ale dobrze że jest cokolwiek. wyzdrowiałaś i nie marudź.

  2. mówiłam że będzie taki z niczego ;]

  3. kedzior Powiedział/a:

    skandal ! zmieniają komentarze ! precz z cenzurą ! precz z komuną ! o!

  4. O. Powiedział/a:

    Trzymaj się Kobieto ;]

    i kissaczek :*

  5. hah, Ty też Kobieto :)
    buuuuuzi ;*

  6. annnnnnns Powiedział/a:

    Ja Ciebie też kochaam:))) i skaczę z radości na widok różowego napisu:) ktoś mnie pokochał…. :D
    dziękuję.

  7. kedzior Powiedział/a:

    chyba jestem jednym z 2 facetów (tak mówią na mieście) którzy komentują bloga:D to nas powinnaś doceniać i pisać dedykacje;P (oczywiście pierwszym jest Piotr.)

  8. przepraszam, czasami jeszcze Kuba czyta blogi! ;)
    Kochana, uśmiałam się jak nigdy przy tej notce. Dzięki że jesteś.
    Nie wiedziałam, że byłaś chora, trzeba było pisać to bym wpadła. Pod warunkiem, że nie byłabym oczywiście w Chełmie na weselu. Ale teraz już jestem i może w końcu się kiedyś zobaczymy. W poniedziałek…
    Gin z butelki się śni wielu osobom… ale ja miałam dzisiaj też sny godne wspomnienia – m.in. z wojownikami ninja i płynem do soczewek :D
    aha, jakbyś chciała kupić soczewki to zapraszam, bo zamawiam
    cium:*

  9. Kuba Powiedział/a:

    yo, yo!
    niezły sen xD
    Fajnie, ze masz majaki o dżinie :D

  10. ~Annnnns – na różowo,jak tylko zechcesz. “Ktoś Cię pokochał,świat nagle zawirował…” :*
    ~kędzior – takich dwóch jak was trzech itd. ;) dedykacje.. chyba nie będzie z tym problemu ;P
    ~~ Kuba – człowieku, takiego dżina jak ten Twój co prawda nie widziałam,ale niezapomniany dźwięk pozostał :)
    ~~ Doris – byłaś w Chełmie Źą ;) miło,że się pośmiałaś, bo śmiech to zdrowie nie ;D a sny.. no tak..jak wiem,że Twoje też są nieźle pokręcone.
    ;*

  11. hmm..przypadkiem akceptowałam Doris komentarz jako pierwszy! on naprawdę jest po komentarzu Kuby :P

  12. kedzior Powiedział/a:

    mam dobry wpływ na komentujących,
    jest już 3;P

  13. jakoś takoś rodzinowato Wam się tu zrobiło :P

    kochajcie się, hej! :D

  14. taak kędzior Ty w ogóle masz wpływy :P

    ~~małgorzato – bo wszyscy dresiarze to jedna rodzinaaa :)
    i kochamy się jak w rodzinie.zazwyczaj chcemy się pozabijać ;)

  15. ja tu jestem Twoja córka (chyba, że pasierbica :P )

  16. ło matko! kolejne dziecko! kto się jeszcze przyznaje,że jestem jego matką :D

  17. NN. Powiedział/a:

    Hmmmm…ja się przyznaje do czarnego braterstwa- to chyba gorsze, nie?:P
    W końcu czarni bracia moich braci chyba też są moimi czarnymi braćmi, co?:P

    Swoją drogą, ciekawe, co by powiedziała reszta rodzeństwa na taką komunę?:P

  18. kedzior Powiedział/a:

    hmm czarne gorsze?;> brawo Olu, na Twoim blogu propagują rasizm. miało być śmiesznie ale coś nie wyszło.
    Kuba wcześniej nie komentował więc proszę się nie rzucać;P

  19. ~~kędzior – nie znasz sytuacji. A wiesz, NN. ma wiele kontaktów z różnymi rasami, więc jej do rasizmu ojjj daleko ;) ja się nie rzucam na Kubę, miło że odwiedził :)
    ~~NN. – nie wiem co by bracia powiedzieli ;P a czy to braterstwo jest gorsze? hmm.. już bo xD

  20. kedzior Powiedział/a:

    jeżeli przebywa to jeszcze gorzej że tak mówi. ciekawe czy byliby szczęśliwi. ale ja nie wnikam.

  21. NN. Powiedział/a:

    Pewnie, ze by byli! :P Zawsze są!

  22. niemykrzyk Powiedział/a:

    wow widzę że ktoś pamięta nasz skecz… Inny by się chwalił ale je tylko mówię, że jestem współautorem skeczu o dżinie.

    Fajnie… Będę czasami zagłądał Pozdro :) )

  23. jasne,że pamięta wasz skecz! nie dziwne no nie!macie jednak inwencję twórczą ;)

    zaglądaj jeśli chcesz, bardzo mi miło ;)

  24. KK Powiedział/a:

    ze ja te lezaki podawałam ze ja??? ;p

Dodaj komentarz