tu i teraz.
hmmm hmmm hmm.. weekend upłynął mi pod wzmożoną aktywnością psychofizyczną i spędzaniem czasu na łażeniu po sklepach bądź dojeżdżaniu do nich samochodem.Warszawa jak Warszawa, w świetle przebijającego się prawie wiosennego słońca nabieram miłych i przyjemnych barw
zakupy jak to zakupy, męczące, w połowie udane. część zakupów z serii wiosennej już załatwione ;p nooo i jechałam przez Chomiczówkę. wiecie, tą od Sidneya Polaka
potem udałam się na ulicę Zamiejską, oczywiście nie obyło się,bez wbiegania do autobusu i zastanawiania czy to własciwy
wieczór spędzony z Ewą, rozmowy o życiu,śmierci, alkoholu, facetach, seksie, nauce, maturze, wakacjach i tym podobnych.aaa potem zabawa z małą sąsiadką. Niie ma to jak dwie licealistki biegają po domu z poduszkami goniąc kilkuletnie dziecko, albo udające konia..
ale i tak najlepsze było czochranie bobra xD czyli tak naprawdę gra w usuwanie belek spod plastikowego gryzonia, który wydawał z siebie dziwne dźwięki
następnego dnia rozmowy z Martą i Niką na kursach i imieniny u babci..tak kocham to domowe winko :]
Gosia stwierdziła,że “ja nie wiem co Ty bierzesz i kto Ci to sprzedaje,ale powinnaś wiedzieć, że to się już zaczęło jak Cię w kapuście znaleźli”
ogólnie z rozmyślań, które są bardzo mądre, głębokie i niewyrwane z kontekstu to odpisałam taak – “mnie to nie znaleźli w kapuście,nie żaden bocian, ale jakiś koliber na koksie przytaszczył. albo wyrośnięty tukan,albo ten ooo zimorodek” pamiętajcie,życie skraca życie
Close your eyes and I’ll kiss you
Tomorrow I’ll miss you,
Remember I’ll always be true.
And then while I’m away,
I’ll write home every day
And I’ll send all my loving to you.
cóż moge powiedzieć.może wyjdzie,że się chwalę, ale za godzin kilka będę pełnoletnim obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej, co oznacza,że będę chodzić na wybory, legalnie pić i palić, będę mogła zrobić prawo jazdy i dostanę kwit, który zatwierdza te wszystkie moje prawa w postaci dowodu ;]
jak to powiedział dziś Kędzior – “będziesz dorosła,będziesz dorosła…yyyy…będziesz pełnoletnia, bo dorosła to Ty nigdy nie będziesz” coś w tym chyba jest, nie tak szybko wyrosnę z Kubusia Puchatka i Prosiaczka… śpiewów ulicą i niekontrolowanych faaazzz
co się w moim życiu zmieni? nie wiem. jeszcze rok i zaczną mi znikać włókna kolagenowe i zacznę mieć zmarszczki xD od dawna siada mi kręgosłup, serca nie mam (nie czuć go), niekontrolowane ciśnienie. więc już gorzej być nie może
i wbrew wszystkim zapowiedziom,nie czuję się staro..ale dopiero zaczynam czuć, że wszystko się zmieni i zacznę robić po swojemu
(ale będzie sajgon, bo z moim szczęsciem, to wpakuję się w jakieś bagno) to by było na tyle. ostatni mój wpis z serii Hot Małoletnie Życie. od jutra miejsce nie do końca zrozumiałych tekstów zajmą traktaty filozoficzne z zakresu świadomości, podświadomości i Absolutu..dobra, takie bajki to tylko w Erze ;] nie mam zamiaru odwracać mojej osobowości do góry nogami, bo nie chcę Wam robić końca świata przed 2012 ;P
aaa…jeszcze jedno…podobno mają lepszą fazę od moich i Gośki-reklama. bobry mnie ostatnio prześladują ;D
ehh.. witaj dorosłości. hahaha .
trzymajcie się
idę kombinować coś z włosami na głowie
Howgh.
marzec 16, 2009 @ 8:31 pm
w gorączce ale dam koment a co:P Wawa duża ale jak pojadę to nic nie kupię, wole pojechać do Płocka, tam zawsze wydam kilka stówek na ciuszki:P
jak już się obkupiłaś to pewnie czekasz aż zrobi się ciepło żeby się polansowac:D?
nie lubię przebywać z dziećmi a tym bardziej bawić się z nimi bleee.
muszę czekać do swoich urodzin bo przez miesiąc nie mogę mówić do Ciebie “dzieciaku”:P
marzec 17, 2009 @ 12:20 am
hahaha no nie masz już tego przywileju, przez miesiąc,ale potem wszystko wróci do normy ;P
a lans na nowe ciuchy będzie na całej linii